Warszawa: 4. Dni Antywięzienne, 27-29 października

W europie zachodniej i stanach zjednoczonych kampanie antywięzienne naturalnie łączą się z walką społeczną w innych sferach: walką o prawa pracownicze, przeciwko zawłaszczaniu ziemi i eliminowaniu drobnych rolników, wspieraniem migrantów, ochroną środowiska, prawem do mieszkania, i wielu innych. W polsce ten temat, o ile w ogóle istnieje, raczej raczkuje niż zbiera żniwa.
Czytaj więcej: Warszawa: 4. Dni Antywięzienne, 27-29 października
2 lutego na przedmieściach Paryża, Theo – czarnoskóry młodzieniec w wieku 22 lat został napadnięty i zgwałcony przez czterech policjantów. Dwa dni później, a następnie w ciągu całego miesiąca lutego (i dłużej), doszło do starć z policją, protestów, manifestacji i akcji bezpośrednich w solidarności z Theo, przeciw policyjnej przemocy i ich rasizmowi, przeciw policji.
Nadal w więzieniu przebywa około 20 osób. Wśród zatrzymanych jest Polak – Staszek Bałdyga. Blisko trzy tygodnie po zatrzymaniu nie zostały mu nadal postawione żadne zarzuty. Policja i prokuratura utrudniają kontakt z rodziną, nie udzielają żadnych informacji.
Trzy miesiące pozbawienia wolności, 12 miesięcy prac społecznych, 300 zł grzywny i konieczność opłacenia kosztów sądowych – to wyrok, jaki usłyszał każdy z trzech anarchistów. W praktyce, z uwagi na 4 miesiące aresztu, w którym przebywali, oznacza to wyłącznie nieco mniej niż rok prac społecznych i kasę. Tak po ponad roku walki, nagonki medialnej, słuchaniu kłamstw wypowiadanych przez policję i prokuraturę, oskarżeniach o terroryzm lub bycie gamoniem kończy się sprawa przeciwko warszawskiej trójce.